Ceramika, a szczególnie porcelana ma wielu swoich zagorzałych zwolenników. Już w minionych stuleciach, na dworach piło się herbatę serwowaną tylko w cieniutkich i kruchych porcelanowych filiżankach, jadało na porcelanowych serwisach. W pewnych kręgach nie wypadało korzystać z fajansowej, grubej zastawy stołowej. Fabryki porcelany prześcigały się w kunsztownych, ręcznie malowanych wzorach, często porcelanowe naczynia zdobione były złotem, co podnosiło ich cenę i wartość samą w sobie. Im cieńszy materiał, tym droższy produkt. Naczynia stołowe z miśnieńskiej lub drezdeńskiej fabryki zachwycały i zachwycają nadal wielu użytkowników. Często produkowano pojedyncze egzemplarze, które rozdawane były ważnym osobistościom z różnych okazji. Niektóre wyroby osiągają dziś zawrotną wartość ze względu na swoją wyjątkowość i niepowtarzalność. Perfekcję w produkcji wyrobów z porcelany osiągnęli Chińczycy już w VII wieku. Charakteryzowała się ona niezwykle cienką formą i przeświecającymi miejscami na ściankach, co nadawało jej wyjątkowy charakter. Długo potem nikt nie potrafił skopiować tej metody produkcji. Może mieszanka glinki kaolinowej, skalenia i kwarcu miała wyjątkowe proporcje, a może to proces produkcji wpływał na jej rodzaj. Wyroby z porcelany, tak filiżanki, jak wazy, figurki są przedmiotem pożądania niejednego ich miłośnika i kolekcjonera. W starych domach z tradycjami, można do dziś zobaczyć wielkie przeszklone szafy, gdzie na półkach stoją setki delikatnych porcelanowych cudeniek z całego świata.